#017: Najczęstsze błędy we wniosku o ogłoszenie upadłości
Wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej może wydawać się tylko formularzem do wypełnienia. W praktyce nawet pozornie niewielki błąd może spowodować wezwanie do uzupełnienia braków, wydłużyć postępowanie, doprowadzić do zwrotu wniosku, a w niektórych przypadkach mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.
Jak prawidłowo przygotować wniosek o upadłość konsumencką i na co szczególnie uważać?
W kolejnym odcinku Akademii Oddłużania Łukasz Hamara rozmawia z radcą prawnym i doradcą restrukturyzacyjnym Konradem Siekierdą o błędach, które najczęściej pojawiają się we wnioskach o ogłoszenie upadłości.
Z odcinka dowiesz się:
- Jakie błędy mogą doprowadzić do zwrotu lub oddalenia wniosku o upadłość
- Jak prawidłowo wykazać wierzycieli, wierzytelności sporne i posiadany majątek
- Co powinno znaleźć się w uzasadnieniu wniosku, aby rzeczywiście wynikało z niego, że jesteś niewypłacalny i nie masz możliwości regulowania swoich zobowiązań w terminie.
- Jak prawidłowo podać informacje o zadłużeniu i przychodach
- Jakich formalności nie można pominąć przed wysłaniem wniosku
W odcinku wyjaśniamy również, dlaczego nie warto zatajać majątku lub podawać niepełnych informacji. Dane zawarte we wniosku powinny odpowiadać rzeczywistej sytuacji dłużnika, a podanie nieprawdziwych informacji może prowadzić do poważnych konsekwencji.
Jeżeli rozważasz upadłość konsumencką, masz problemy ze spłatą kredytów, pożyczek lub innych zobowiązań albo nie wiesz, jak przygotować dokumenty do wniosku – ten odcinek pomoże Ci zrozumieć, na co zwrócić uwagę jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu.
W ramach Wyzerowani.pl pomagamy osobom zadłużonym m.in. w przygotowaniu i złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, negocjacjach z wierzycielami oraz poszukiwaniu innych sposobów rozwiązania problemu zadłużenia.
Subskrybuj kanał Wyzerowani.pl, aby nie przegapić kolejnych materiałów o upadłości konsumenckiej, oddłużaniu i praktycznych sposobach rozwiązania problemów z długami.
Zapis rozmowy
Zapis rozmowy – najczęstsze błędy we wniosku o ogłoszenie upadłości
Rozmówcy: Konrad Siekierda i Łukasz Hamara
Łukasz: Sponsorem tego odcinka jest kancelaria prawna Wyzerowani.pl, specjalizująca się w oddłużaniu osób prywatnych. Pomagamy w upadłości konsumenckiej, negocjacjach z wierzycielami i zawieraniu pozasądowych porozumień w sprawach spłaty długu.
Dzień dobry, nazywam się Łukasz Hamara, a słuchacie Akademii Oddłużania. W tym odcinku porozmawiamy z radcą prawnym i doradcą restrukturyzacyjnym Konradem Siekierdą o najczęstszych błędach popełnianych przy składaniu wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.
Wyjaśnimy, które z nich mogą jedynie wydłużyć postępowanie, a które mogą mieć poważniejsze konsekwencje dla dłużnika.
Panie Mecenasie, zacznijmy od pytania wstępnego. Czy błędy we wniosku mogą przekreślić szanse na ogłoszenie upadłości konsumenckiej?
Konrad: Oczywiście. Błędy we wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej mogą doprowadzić do tego, że wniosek dłużnika nie zostanie pozytywnie rozpatrzony. Konsekwencją określonych braków może być zwrot wniosku albo jego oddalenie.
Przykładowo, jeżeli nie uzupełnimy rubryk związanych ze spisem wierzytelności, nie załączymy wymaganego spisu albo zapomnimy złożyć oświadczenie o prawdziwości danych zawartych we wniosku, musimy przygotować się na otrzymanie pisma z sądu, w którym zostaniemy wezwani do uzupełnienia braków.
Jeżeli nie zrobimy tego w terminie wyznaczonym przez sąd, wniosek może zostać zwrócony. W konsekwencji nie wywoła on skutków prawnych, a postanowienie o ogłoszeniu upadłości nie zostanie wydane.
Oczywiście taki wniosek można złożyć ponownie, tym razem po prawidłowym uzupełnieniu wszystkich braków. W praktyce wezwania do uzupełnienia braków zdarzają się stosunkowo często. Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli nie wykonamy wezwania sądu w wyznaczonym terminie, postępowanie nie będzie mogło toczyć się dalej.
Łukasz: Przejdźmy więc do jednego z pierwszych błędów, który może pojawić się już na samym początku procesu oddłużania, czyli sporządzenia wniosku na niewłaściwym formularzu.
Co stanie się, jeżeli wykorzystamy formularz, który nie jest właściwy dla upadłości konsumenckiej?
Konrad: Pamiętajmy przede wszystkim, że wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej możemy złożyć zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej.
Jeżeli zdecydujemy się na formę elektroniczną, mamy do wyboru między innymi wniosek o ogłoszenie upadłości składany przez dłużnika w trybie właściwym dla przedsiębiorców oraz formularz przeznaczony dla konsumentów. Należy wybrać formularz dedykowany osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej.
Obecnie formularz ten jest oznaczony numerem 20177.5. To na nim powinniśmy złożyć wniosek.
Jeżeli wykorzystamy formularz niedostosowany do właściwego trybu postępowania, możemy – w zależności od praktyki danego sądu – zostać wezwani do przedłożenia wniosku na prawidłowym formularzu. Wówczas trzeba będzie odpowiednio go skorygować.
Jeżeli natomiast składamy wniosek w formie papierowej, należy posługiwać się aktualnym wzorem formularza. W przypadku wykorzystania nieaktualnego formularza sąd również może wezwać nas do złożenia wniosku na aktualnie obowiązującym wzorze.
Co do zasady nie musi to prowadzić od razu do negatywnego rozstrzygnięcia sprawy. Najczęściej konsekwencją będzie wezwanie do uzupełnienia braku w wyznaczonym terminie. Sąd może również uznać, że określony brak nie uniemożliwia nadania sprawie dalszego biegu.
Łukasz: Kolejnym częstym błędem jest pominięcie informacji o dokonanych czynnościach prawnych. Mówimy tutaj między innymi o czynnościach dokonanych w okresie 12 miesięcy przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości.
Jakie mogą być konsekwencje pominięcia takich informacji przez dłużnika?
Konrad: Podobnie jak w poprzednim przypadku możemy liczyć się z otrzymaniem wezwania do uzupełnienia braków formalnych.
W formularzu znajdziemy oświadczenia dotyczące czynności prawnych dokonanych przez dłużnika. Jedno z nich dotyczy między innymi zbywania określonych aktywów, takich jak nieruchomości, akcje czy udziały w spółkach.
Jeżeli takie transakcje miały miejsce, powinniśmy krótko opisać je we wniosku. Najlepiej również powołać się na dokumenty związane z daną czynnością i załączyć je do wniosku.
Po ogłoszeniu upadłości syndyk będzie weryfikował takie transakcje. Sprawdzi między innymi, czy zostały przeprowadzone na warunkach rynkowych oraz czy sprzedaż, darowizna albo inna forma zbycia majątku nie nastąpiła na rzecz osób bliskich lub innych osób powiązanych z dłużnikiem.
Kolejne informacje dotyczą zbywania aktywów o określonej wartości, w tym ruchomości, wierzytelności lub innych praw. Jeżeli taka czynność miała miejsce, należy wskazać, kiedy została dokonana, z kim zawarto umowę i czego dotyczyła. Warto także załączyć samą umowę.
Pozwoli to syndykowi zweryfikować transakcję i ustalić, czy nie miała ona charakteru fraudacyjnego, a więc czy nie prowadziła do pokrzywdzenia wierzycieli.
Łukasz: A co z brakiem informacji o należnościach przysługujących osobie zadłużonej? Czy niewskazanie całego majątku we wniosku może doprowadzić nawet do umorzenia postępowania?
Konrad: Kwestie związane z ujawnieniem majątku we wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej mają fundamentalne znaczenie.
Składając wniosek o upadłość, dłużnik oświadcza, że podane w nim informacje są prawdziwe i odpowiadają rzeczywistemu stanowi rzeczy. Zatajenie informacji, szczególnie dotyczących majątku dłużnika, może więc prowadzić do poważnych negatywnych konsekwencji.
Nawet jeżeli upadłość zostanie ogłoszona, a syndyk w toku swoich czynności ustali, że dłużnik zataił część majątku – na przykład nie ujawnił przysługującej mu należności albo innego istotnego składnika majątkowego – może to skutkować złożeniem do sądu wniosku o umorzenie postępowania.
Jeżeli sąd uzna, że zatajenie miało istotne znaczenie, rzeczywiście może dojść do umorzenia całego postępowania.
Dlatego trzeba pamiętać o ujawnieniu również wierzytelności przysługujących samemu dłużnikowi wobec innych osób lub podmiotów. Przykładowo, jeżeli udzieliliśmy komuś prywatnej pożyczki w wysokości 10 tysięcy złotych i osoba ta nie zwróciła nam pieniędzy w terminie, informacja o tej wierzytelności powinna znaleźć się we wniosku. Warto również załączyć dokument potwierdzający jej istnienie, na przykład umowę pożyczki.
Łukasz: Kolejny błąd często wynika z niezrozumienia samego pojęcia – chodzi o spis wierzytelności spornych.
Co stanie się, jeżeli przeoczymy ten spis i nie wpiszemy do niego wierzytelności, które kwestionujemy?
Konrad: Warto najpierw krótko wyjaśnić, czym jest spis wierzytelności spornych.
Wskazujemy w nim wierzytelności, które kwestionujemy, na przykład co do ich wysokości albo samego faktu ich istnienia. Jeżeli takie wierzytelności występują, powinny zostać umieszczone właśnie w spisie wierzytelności spornych, a nie w zwykłym spisie obejmującym zobowiązania, których dłużnik nie kwestionuje.
Przykładowo, jeżeli wierzyciel zainicjował postępowanie sądowe, uzyskał nakaz zapłaty, a my złożyliśmy od niego sprzeciw, ponieważ kwestionujemy prawo wierzyciela do dochodzenia należności albo jej wysokość, taka wierzytelność co do zasady powinna znaleźć się w spisie wierzytelności spornych.
W formularzu znajdziemy dedykowane rubryki, w których możemy takie informacje wskazać. Brak prawidłowo sporządzonego spisu wierzytelności spornych jest jednym z braków stosunkowo często pojawiających się we wnioskach o upadłość.
Łukasz: Kolejny błąd odnosi się do tematu, o którym rozmawialiśmy już w Akademii Oddłużania w odcinku 16, czyli uzasadnienia wniosku.
Przypomnijmy: czym może skutkować nieprecyzyjne i lakoniczne uzasadnienie wniosku o ogłoszenie upadłości?
Konrad: Głównym celem uzasadnienia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest wykazanie stanu niewypłacalności.
Jeżeli we wniosku tej niewypłacalności nie wykażemy, sąd może mieć podstawy do jego oddalenia, ponieważ nie została wykazana podstawowa przesłanka umożliwiająca ogłoszenie upadłości.
W uzasadnieniu powinniśmy więc przedstawić, jak wygląda nasza sytuacja finansowa i co do niej doprowadziło. Warto również wyjaśnić, czy problemy z zadłużeniem mają charakter trwały.
Nawet jeżeli uzasadnienie ma być stosunkowo krótkie, powinno być zwięzłe, konkretne i jednoznacznie wskazywać, że obecnie nie dysponujemy środkami pozwalającymi na regulowanie zobowiązań i nie ma realnych podstaw, aby zakładać, że w najbliższym czasie będziemy w stanie spłacać wierzycieli zgodnie z terminami wymagalności.
Łukasz: Kolejny błąd to niewskazanie terminów zapłaty wierzytelności.
W spisie wierzytelności najczęściej pojawiają się nazwy wierzycieli, adresy, numery NIP czy wysokość zobowiązań. Co jednak w sytuacji, gdy pominiemy termin zapłaty?
Konrad: Problem z ustaleniem terminu zapłaty jest stosunkowo powszechny. Wielu klientów naszej kancelarii ma z tym trudność, przede wszystkim dlatego, że nie posiadają dokumentacji pozwalającej jednoznacznie ustalić właściwą datę.
Termin ten może być związany na przykład z wypowiedzeniem umowy pożyczki albo kredytu. Później może pojawić się postępowanie sądowe zakończone wydaniem nakazu zapłaty. W takim orzeczeniu mogą zostać zasądzone dodatkowo koszty sądowe czy koszty zastępstwa procesowego. Poszczególne należności mogą mieć różne terminy wymagalności.
Problem wynika więc najczęściej z tego, że osoba składająca wniosek o upadłość nie posiada kompletu dokumentów pozwalających samodzielnie ustalić wszystkie daty.
Jeżeli klient zgłasza się do naszej kancelarii, przejmujemy ciężar związany ze zgromadzeniem oraz zweryfikowaniem dokumentacji. Trzeba jednak pamiętać, że czasami nie da się dotrzeć do wszystkich dokumentów. Wówczas może być konieczne przyjęcie terminu wynikającego z najlepszej wiedzy dłużnika i dostępnych informacji.
Niewskazanie terminów wymagalności poszczególnych zobowiązań może skutkować wezwaniem do uzupełnienia braków formalnych. Dopiero niewykonanie takiego wezwania może doprowadzić do zwrotu wniosku.
Bez wątpienia jest to jeden z trudniejszych elementów formularza dla osób, które nie korzystają z pomocy profesjonalnego pełnomocnika.
Łukasz: Kolejne nieścisłości pojawiają się w rubryce dotyczącej informacji o przychodach osiągniętych w okresie sześciu miesięcy przed dniem złożenia wniosku. Tutaj tych niedopatrzeń jest naprawdę sporo.
Panie Mecenasie, jakie błędy są popełniane najczęściej?
Konrad: Pomimo że rubryka zawiera kilka stosunkowo prostych pól do uzupełnienia, w praktyce może generować sporo trudności.
Po pierwsze, wskazujemy przychody osiągnięte w okresie sześciu miesięcy przed złożeniem wniosku. Podkreślam: sześciu miesięcy, a nie tylko ostatniego miesiąca.
W praktyce bardzo często spotykamy się z sytuacją, w której dłużnik podaje wyłącznie wysokość wynagrodzenia za pracę otrzymanego w ostatnim miesiącu. To nie jest wystarczające.
Kolejna kwestia dotyczy tytułu uzyskania przychodu. Warto dokładnie wskazać, z czego wynikał dany przychód – czy było to wynagrodzenie z umowy o pracę, emerytura, renta, świadczenie socjalne, świadczenie 800+ czy na przykład środki otrzymywane od członków rodziny. Możliwości może być wiele, a we wnioskach informacje te bywają przedstawiane zbyt ogólnie.
Jeżeli dłużnik jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę, poza podaniem informacji o wynagrodzeniu warto również załączyć dokument potwierdzający zatrudnienie. Po ogłoszeniu upadłości syndyk będzie bowiem podejmował odpowiednie czynności związane z wynagrodzeniem dłużnika.
Pamiętajmy więc, żeby rubryka dotycząca przychodów nie była jedynym miejscem, w którym wskazujemy źródło utrzymania. Informacje podane we wniosku powinny znajdować potwierdzenie w załączonej dokumentacji.
Powinniśmy również zaznaczyć, czy wskazywana kwota jest kwotą brutto, czy netto. To również ma znaczenie, a w praktyce często jest pomijane.
Przychody mogą mieć różny charakter. Jeżeli osiągamy dochody z prac dorywczych, otrzymujemy świadczenia o nieregularnym charakterze albo dodatkowe środki od członków rodziny, taka informacja również powinna znaleźć się we wniosku.
Podobnie, jeśli w analizowanym okresie otrzymaliśmy na przykład zwrot podatku z urzędu skarbowego, taką informację również warto wykazać.
Łukasz: Przejdźmy teraz do bardzo istotnego elementu wniosku o ogłoszenie upadłości, czyli oświadczeń. Jakie oświadczenie ma tutaj kluczowe znaczenie?
Konrad: Kluczowe jest oświadczenie o prawdziwości danych wskazanych we wniosku.
Dłużnik potwierdza w ten sposób, że informacje wskazane zarówno w formularzu, jak i w treści uzasadnienia są zgodne z prawdą oraz odpowiadają rzeczywistemu stanowi rzeczy. Oświadcza więc, że niczego świadomie nie zataił ani nie przeinaczył i podał informacje zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą.
Trzeba pamiętać, że podanie nieprawdziwych danych może wiązać się również z odpowiedzialnością karną. Sankcja może obejmować nawet karę pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.
Dlatego do procesu gromadzenia informacji i późniejszego umieszczania ich we wniosku należy podejść bardzo poważnie.
Łukasz: Kolejna nieścisłość, która pojawia się we wnioskach o upadłość, dotyczy podpisu.
Jak najłatwiej uniknąć tego błędu, szczególnie jeżeli składamy wniosek elektronicznie?
Konrad: Ten problem rzeczywiście częściej pojawia się przy składaniu wniosku za pośrednictwem Krajowego Rejestru Zadłużonych, czyli w formie elektronicznej.
W przypadku wniosków papierowych jest to prostsze – należy złożyć podpis w odpowiedniej rubryce. W przypadku wniosku składanego za pośrednictwem KRZ trzeba pamiętać o jego prawidłowym podpisaniu elektronicznym.
Można wykorzystać dostępne metody elektronicznego potwierdzania tożsamości, między innymi profil zaufany, odpowiednią funkcjonalność mObywatela, e-dowód albo kwalifikowany podpis elektroniczny.
Podpis składamy na końcowym etapie, kiedy wszystkie rubryki formularza zostały już uzupełnione, a wymagane dokumenty załączone.
W systemie powinniśmy zweryfikować, czy wniosek został prawidłowo podpisany. Dopiero wtedy należy wysłać go do sądu.
Jeżeli zorientujemy się, że wniosek został przekazany bez wymaganego podpisu, istnieje możliwość podjęcia odpowiednich czynności w celu uzupełnienia tego braku. Nie należy jednak tego lekceważyć, ponieważ podpis jest jednym z podstawowych wymogów formalnych wniosku.
Łukasz: Został nam jeszcze jeden punkt, czyli niewniesienie opłaty sądowej. Gdzie należy ją wnieść i jak najprościej uniknąć tego błędu formalnego?
Konrad: Opłata od wniosku wynosi 30 złotych.
Najprościej dokonać przelewu na właściwy rachunek sądu albo skorzystać z możliwości dokonania płatności podczas składania wniosku w formie elektronicznej.
Brak opłaty jest brakiem fiskalnym. Jeżeli nie zostanie ona uiszczona prawidłowo, sąd – podobnie jak w przypadku innych braków – wezwie nas do jej wniesienia. Jeżeli nie wykonamy wezwania w terminie, wniosek może zostać zwrócony.
Istnieją również inne możliwości dokonania płatności, w zależności od rozwiązań dostępnych w konkretnym sądzie. Najważniejsze jest to, aby przed wysłaniem wniosku upewnić się, że wymagana opłata została prawidłowo wniesiona.
Łukasz: To już wszystkie błędy, które chcieliśmy omówić w dzisiejszym odcinku. Zachęcamy do subskrypcji kanału, żeby nie przegapić kolejnych materiałów.
Panie Mecenasie, bardzo dziękuję za rozmowę.
Konrad: Dziękuję, Łukasz.
Na zakończenie dodałbym jeszcze jedną rzecz. Przygotowanie wniosku powinno rozpocząć się od dokładnego zapoznania się z dokumentami oraz wymogami przewidzianymi w przepisach prawa upadłościowego. Znajdziemy tam regulację wskazującą wprost, jakie informacje powinny znaleźć się we wniosku.
Jeżeli dodatkowo będziemy pamiętać o najczęściej popełnianych błędach, o których dzisiaj rozmawialiśmy, szanse na przygotowanie kompletnego i prawidłowego wniosku zdecydowanie rosną.
Każde wezwanie sądu do uzupełnienia braków wydłuża czas rozpoznawania sprawy. W konsekwencji postępowanie, które mogłoby przebiec stosunkowo sprawnie, może wydłużyć się o kolejne miesiące.
Jeżeli potrzebują Państwo wsparcia w przygotowaniu wniosku, sporządzeniu uzasadnienia lub zgromadzeniu odpowiedniej dokumentacji, zapraszamy do kancelarii Wyzerowani.pl.
Możemy pomóc przejść przez cały proces, a także reprezentować Państwa w toku postępowania i pomóc w przygotowaniu odpowiedniej strategii, której celem będzie uzyskanie warunków oddłużenia adekwatnych do Państwa sytuacji finansowej.
Tyle z mojej strony. Dziękuję.
Łukasz: Dziękuję bardzo i do zobaczenia.

Author: Konrad Siekierda
Date: 08/10/2026
#016: Jak napisać uzasadnienie wniosku o upadłość konsumencką?
Uzasadnienie wniosku o ogłoszenie upadłości to nie miejsce na kilka ogólnych zdań o tym, że masz długi i nie jesteś w stanie ich spłacić. To właśnie tutaj powinieneś wyjaśnić, jak doszło do Twojej niewypłacalności, jakie decyzje i wydarzenia miały na nią wpływ oraz dlaczego obecnie nie jesteś w stanie regulować swoich zobowiązań.
O szczegółach tego, w jaki sposób napisać dobre uzasadnianie porozmawiamy w nowym odcinku Akademii Oddłużania. Wyjaśnimy, na czym powinniśmy się opierać i czego unikać, a także przedstawimy perspektywę syndyka na częste błędy pojawiające się we wniosku o ogłoszenie upadłości.
Z odcinka dowiesz się:
- Od czego zacząć pisanie uzasadnienia wniosku o upadłość
- Które długi warto szczegółowo opisać
- Dlaczego warto opisać próby porozumienia z wierzycielami
- Jak pisać o własnych błędach finansowych i trudnej sytuacji życiowej .
- Jakich błędów unikać w uzasadnieniu
W odcinku wyjaśniamy również, co w praktyce oznacza niewypłacalność oraz poruszamy temat wykorzystania sztucznej inteligencji przy przygotowywaniu wniosku o upadłość.
Jeżeli masz problemy ze spłatą zadłużenia i rozważasz upadłość konsumencką, porozumienie z wierzycielami albo inne rozwiązanie pozwalające uporządkować długi, skontaktuj się z nami na kontakt@wyzerowani.pl.
Subskrybuj kanał Wyzerowani.pl, aby nie przegapić kolejnych odcinków.
Zapis rozmowy
Łukasz: Dzień dobry, nazywam się Łukasz Hamara, a wy słuchacie „Akademii Oddłużania”, czyli podcastu dla osób walczących z długami.
Dzisiaj moim gościem jest Konrad Siekierda, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny, który na co dzień pomaga klientom przejść przez postępowanie upadłościowe.
W tym odcinku zajmiemy się jednym z najważniejszych elementów wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, czyli jego uzasadnieniem. Wyjaśnimy, jak je przygotować, jakie informacje powinny się w nim znaleźć i na co szczególnie zwrócić uwagę, żeby było spójne, konkretne i rzeczywiście pomagało w przedstawieniu swojej sytuacji.
Panie Mecenasie, pierwsze pytanie: czy sztuczna inteligencja może być pomocna przy przygotowywaniu uzasadnienia wniosku o ogłoszenie upadłości?
Konrad: Tak, sztuczna inteligencja może być przydatna przy sporządzaniu uzasadnienia wniosku o upadłość. W szczególności mam tutaj na myśli weryfikację dokumentów, które stanowią podstawę do jego przygotowania.
Odpowiednio wykorzystany model językowy może znacznie skrócić czas potrzebny na analizę dokumentów. Dobrze przygotowane prompty pozwolą nam na przykład ustalić listę wierzycieli i wysokość zadłużenia, zweryfikować kwoty oraz terminy płatności czy przeanalizować przebieg postępowań egzekucyjnych.
Możemy więc wykorzystywać sztuczną inteligencję, ale wszystko, co otrzymamy od konkretnego modelu, trzeba później zweryfikować. Musimy sprawdzić, czy przedstawione dane rzeczywiście mają oparcie w dokumentach i faktach.
Nie opierałbym się również wyłącznie na rezultatach pracy sztucznej inteligencji. Uzasadnienie powinno zawierać część autorską. Najpierw przygotowałbym przynajmniej projekt lub konspekt uzasadnienia, a dopiero później posiłkował się AI przy dalszej pracy nad tekstem.
Łukasz: Czyli jak zwykle ze sztuczną inteligencją trzeba uważać. Skoro ten temat mamy już za sobą, to od czego w ogóle zacząć pisanie uzasadnienia?
Konrad: Zacząłbym od ustalenia głównych przyczyn niewypłacalności. Może być ich kilka, natomiast warto skoncentrować się na tych najważniejszych.
Jeżeli nasze długi są związane głównie z prowadzeniem działalności gospodarczej, opisujemy okoliczności związane z niepowodzeniem tej działalności oraz ich wpływ na aktualne zadłużenie.
Podobnie będzie w sytuacji, gdy zadłużenie wynika z problemów zdrowotnych i wysokich kosztów leczenia, rozwodu czy utraty zatrudnienia.
Wszystkie okoliczności, które miały istotny wpływ na naszą sytuację finansową, warto odpowiednio uporządkować. Chodzi o to, aby osoba czytająca uzasadnienie mogła szybko ustalić, jakie zdarzenia doprowadziły do problemów finansowych i w jaki sposób wpłynęły na sytuację dłużnika.
Od tego, w mojej ocenie, należy zacząć przygotowywanie uzasadnienia.
Łukasz: Czy trzeba osobno wyjaśniać każdy kredyt i każdy dług oraz wskazywać, w jakim celu został zaciągnięty? Jak wygląda to w praktyce?
Konrad: Nie ma takiej potrzeby. Przynajmniej tak wynika z mojego dotychczasowego doświadczenia. Większe znaczenie mają kluczowe zobowiązania, czyli przede wszystkim te o największej wartości.
Jeżeli mamy przykładowo dziesięć zobowiązań, skupiłbym się na trzech lub czterech najistotniejszych. Wskazałbym, jaka była pierwotna kwota zadłużenia, na co zostały przeznaczone pieniądze i jaka część zobowiązania została spłacona.
Warto również osadzić wszystko w czasie, czyli wskazać, kiedy konkretna pożyczka lub kredyt zostały zaciągnięte.
Nie ma więc potrzeby szczegółowego opisywania każdego zobowiązania z osobna. Wystarczy rzetelnie przedstawić kilka najważniejszych długów.
Na potwierdzenie twierdzeń zawartych w uzasadnieniu możemy również powołać odpowiednie dokumenty załączone do wniosku, na przykład umowy, wezwania do zapłaty, pisma z postępowań sądowych czy dokumenty otrzymane od komornika.
Łukasz: A czy warto w uzasadnieniu opisywać wcześniejsze próby restrukturyzacji zadłużenia?
Konrad: W mojej ocenie jak najbardziej. Jeżeli podejmowaliśmy próby polubownych rozmów z wierzycielami, warto o nich napisać.
Może to być na przykład wysłanie propozycji spłaty zadłużenia poprzez rozłożenie go na raty, złożenie do banku wniosku o restrukturyzację zadłużenia czy prowadzenie innych rozmów zmierzających do ustalenia zasad spłaty dostosowanych do aktualnych możliwości finansowych dłużnika.
To, że rozmowy ostatecznie nie zakończyły się porozumieniem albo wierzyciel nie zgodził się na przedstawioną propozycję, ma tutaj mniejsze znaczenie.
Istotne jest wykazanie, że dłużnik nie pozostawał bierny. Podejmował działania zmierzające do spłaty zobowiązań i próbował polubownie porozumieć się z wierzycielami na zasadach, które były dla niego realne.
Dlatego takie okoliczności zdecydowanie warto opisać we wniosku o ogłoszenie upadłości.
Łukasz: Przepisy prawa upadłościowego mówią, że upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który jest niewypłacalny. Co właściwie oznacza, że ktoś jest niewypłacalny?
Konrad: Żeby ogłosić upadłość, trzeba być osobą niewypłacalną. W uproszczeniu oznacza to utratę zdolności do regulowania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych.
Taka niewypłacalność powinna mieć charakter trwały, a nie wyłącznie przejściowy. Jeżeli mamy długi, nie jesteśmy w stanie regulować ich w terminie i jednocześnie nie mamy realnej perspektywy, że w najbliższym czasie sytuacja się poprawi, możemy mówić o niewypłacalności.
Jeżeli wiemy, że nasze zadłużenie będzie się tylko powiększać i nie mamy perspektyw na jego spłatę, możemy rozważać złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.
W przypadku upadłości konsumenckiej trzeba pamiętać również o tym, że z tego trybu korzysta osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej. Przedsiębiorca nie może oddłużyć się w ramach upadłości konsumenckiej, dopóki posiada status przedsiębiorcy.
Łukasz: Czy w uzasadnieniu należy opisywać swoje źródła dochodu, informacje osobiste, historię zatrudnienia albo doświadczenie zawodowe?
Konrad: Elementem uzasadnienia powinno być krótkie przedstawienie aktualnej sytuacji osobistej. Możemy wskazać, gdzie pracujemy, jaki jest nasz stan cywilny czy czy mamy kogoś na utrzymaniu.
Jeżeli chodzi natomiast o konkretne wartości dotyczące wysokości dochodów i kosztów utrzymania, formularz wniosku o ogłoszenie upadłości przewiduje odpowiednie rubryki na te informacje. Nie ma potrzeby ponownego przepisywania ich w uzasadnieniu.
W uzasadnieniu warto rozwinąć przede wszystkim informacje, których nie możemy w pełni przedstawić w formularzu – dotyczące wykształcenia, doświadczenia zawodowego oraz aktualnej sytuacji mieszkaniowej, rodzinnej czy zawodowej.
Łukasz: Jeżeli potrzebujesz pomocy przy sporządzeniu uzasadnienia wniosku o ogłoszenie upadłości, napisz do nas na adres kontakt@wyzerowani.pl.
Wracając do tematu – dlaczego we wniosku o ogłoszenie upadłości powinno się opisywać swoją sytuację zdrowotną? Jakie może to mieć znaczenie dla dalszego postępowania?
Konrad: Sytuacja zdrowotna może mieć znaczenie przede wszystkim w kontekście przyczyn niewypłacalności.
Jeżeli na skutek choroby utraciliśmy płynność finansową, warto tę okoliczność opisać. Może się na przykład okazać, że koszty leczenia były na tyle wysokie, że konieczne było zadłużenie się w celu sfinansowania operacji, zabiegu czy późniejszej rehabilitacji.
Choroba może więc stanowić jedną z głównych przyczyn niewypłacalności.
Stan zdrowia może mieć również znaczenie na późniejszym etapie postępowania, przy ustalaniu planu spłaty wierzycieli. Czasami sytuacja zdrowotna osoby zadłużonej uniemożliwia jej wykonywanie pracy, a otrzymywane świadczenia wystarczają przede wszystkim na pokrycie podstawowych kosztów utrzymania. Może to mieć wpływ na sposób zakończenia postępowania i decyzję sądu dotyczącą oddłużenia.
Opis sytuacji zdrowotnej powinien być również poparty dokumentami. Mam tutaj na myśli przede wszystkim karty informacyjne z leczenia szpitalnego, zaświadczenia od lekarzy, wyniki badań diagnostycznych, recepty czy dokumentację dotyczącą niepełnosprawności.
Chodzi o dokumenty potwierdzające, że sytuacja zdrowotna rzeczywiście jest trudna i na przykład ogranicza możliwość wykonywania pracy w pełnym zakresie.
Łukasz: Czy opisując przyczyny niewypłacalności, swoje wykształcenie czy sytuację zdrowotną, musimy powoływać się wprost na przepisy prawa upadłościowego, orzeczenia sądów albo poglądy doktryny?
Konrad: Absolutnie nie ma takiej konieczności. Przepisy nie nakładają obowiązku powoływania się w uzasadnieniu wniosku na konkretne regulacje prawne, orzecznictwo czy poglądy komentatorów.
Takie rozważania mają tutaj zdecydowanie mniejsze znaczenie. Sąd i później syndyk będą przede wszystkim zainteresowani opisem stanu faktycznego oraz sytuacji osobistej osoby zadłużonej.
Na etapie rozpoznawania wniosku kluczowe jest przede wszystkim ustalenie, czy dłużnik jest niewypłacalny i czy jest osobą fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej. Znaczenie mają również kwestie związane z jurysdykcją, w tym miejsce zwykłego pobytu dłużnika.
Rozbudowane uzasadnienie prawne ma natomiast znacznie mniejsze znaczenie.
Łukasz: To teraz pytanie trochę kontrowersyjne, ale myślę, że bardzo ważne dla naszych słuchaczy. Jak pisać o własnych błędach i nietrafionych decyzjach finansowych, żeby rzetelnie przedstawić swoją sytuację, ale jednocześnie nie pogorszyć jej na późniejszym etapie postępowania upadłościowego?
Konrad: Przede wszystkim zgodnie z prawdą i zgodnie z dokumentami. Treść uzasadnienia powinna odzwierciedlać faktyczny przebieg wydarzeń.
Przed rozpoczęciem pisania warto więc odtworzyć całą historię powstania zadłużenia. Sprawdzić, kiedy zaciągaliśmy poszczególne kredyty, na co przeznaczaliśmy pieniądze, jakie były motywy zaciągania zobowiązań i dlaczego w danych okolicznościach podejmowaliśmy określone decyzje.
Warto również przedstawić kontekst decyzyjny – wskazać, jaka była w tamtym czasie sytuacja finansowa, rodzinna czy mieszkaniowa i dlaczego właśnie w taki sposób się zachowaliśmy.
Pierwsza zasada brzmi więc: piszemy zgodnie z prawdą i dokumentami.
Druga – piszemy zwięźle i konkretnie. Skupiamy się na kwotach, datach i faktach. Wszystkie elementy, które nie mają znaczenia dla sprawy, możemy pominąć.
Nie ma potrzeby zamieszczania ocen moralnych dotyczących poszczególnych wierzycieli ani bardzo rozbudowanych opisów emocji towarzyszących dłużnikowi. Rozumiem, że są to trudne sytuacje, które wywołują stres i wiele innych emocji, ale z punktu widzenia postępowania najważniejsze są konkretne fakty.
Trzecia zasada to chronologia. Jeżeli piszemy o zadłużeniu, warto rozpocząć od najwcześniejszych istotnych zobowiązań i kolejno przedstawiać dalsze wydarzenia, koncentrując się przede wszystkim na najważniejszych długach.
Takie uporządkowanie znacząco ułatwia sądowi i syndykowi poznanie przyczyn niewypłacalności.
Łukasz: Wiemy już, że nie warto emocjonalnie pisać o wierzycielach. A gdyby miał Pan wymienić jeszcze jedną lub dwie rzeczy, których należy unikać w takim uzasadnieniu?
Konrad: Przede wszystkim unikałbym tak zwanego wodolejstwa. Piszemy konkretnie i zwięźle. Nie dodajemy pustych zdań ani wypełniaczy, które niczego istotnego nie wnoszą.
Po drugie, unikałbym wszelkiego rodzaju niepopartych dowodami ocen i oskarżeń kierowanych wobec wierzycieli, sądów, komorników czy urzędów. Jeżeli nie mamy dokumentów potwierdzających określone okoliczności, są to wyłącznie nasze przypuszczenia i nie powinny znaleźć się w uzasadnieniu.
Nie można jednak pójść również w drugą skrajność i napisać uzasadnienia, które będzie zbyt krótkie i lakoniczne, a jego treść mogłaby równie dobrze pasować do każdej innej osoby.
Celem uzasadnienia jest przede wszystkim przedstawienie, jak doszło do niewypłacalności i jakie okoliczności były w tym procesie najważniejsze. Po przeczytaniu wniosku osoba, która się z nim zapoznaje, powinna bez problemu potrafić wskazać przyczyny niewypłacalności oraz zrozumieć ich przebieg.
Łukasz: Ze względu na Pana doświadczenie zarówno jako syndyka, jak i pełnomocnika w takich postępowaniach, chciałbym zapytać, na co przede wszystkim zwraca Pan uwagę, czytając uzasadnienie wniosku o ogłoszenie upadłości? Co najczęściej wzbudza Pana wątpliwości?
Konrad: Najbardziej interesują mnie oczywiście przyczyny niewypłacalności. Chcę ustalić, jakie zdarzenia doprowadziły osobę wnioskującą o ogłoszenie upadłości do sytuacji, w której aktualnie się znajduje.
To jest kluczowe nie tylko dla mnie, ale również dla innych syndyków i dla sądu.
Jeżeli widzę uzasadnienie, które jest bardzo lakoniczne, niekonkretne i niepoparte dokumentami, w którym brakuje dat, kwot, informacji o przeznaczeniu środków oraz kontekstu podejmowanych decyzji, jego praktyczna wartość jest bardzo niewielka.
Wszystkie te okoliczności syndyk będzie musiał później ustalać samodzielnie. Po pierwsze, analizując dokumenty załączone do wniosku. Po drugie, rozmawiając z dłużnikiem. Po trzecie, weryfikując dokumenty przedstawiane przez wierzycieli w zgłoszeniach wierzytelności oraz pozyskując informacje dotyczące dłużnika i jego majątku z odpowiednich instytucji.
Trzeba więc pamiętać, że uzasadnienie wniosku ma również praktyczną wartość dla syndyka już po ogłoszeniu upadłości.
Jedną z pierwszych czynności wykonywanych przeze mnie po przydzieleniu sprawy jest właśnie zapoznanie się z treścią wniosku o ogłoszenie upadłości, jego uzasadnieniem oraz załączonymi dokumentami.
Dlatego warto spojrzeć na uzasadnienie także z tej perspektywy.
Łukasz: A na zakończenie – jakiś przykład najgorszego uzasadnienia, z którym się Pan zetknął?
Konrad: Pamiętam uzasadnienie, które sprowadzało się właściwie do kilku zdań. Dłużnik wskazał jedynie, że jego długi powstały w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej, a główne zadłużenie miał wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Do wniosku został jeszcze załączony raport z bazy informacji gospodarczej i właściwie na tym wszystko się kończyło.
Sąd uwzględnił ten wniosek, upadłość została ogłoszona, a ja zostałem wyznaczony syndykiem. Z mojego punktu widzenia uzasadnienie było jednak praktycznie bezużyteczne.
Wszystkie okoliczności, o których wcześniej wspominałem, musiałem ustalać właściwie od początku. Co więcej, po rozmowie z samym dłużnikiem okazało się, że rzeczywiste przyczyny jego niewypłacalności były nieco inne niż te przedstawione we wniosku.
To dobry przykład uzasadnienia przygotowanego zbyt lakonicznie, bez wcześniejszej pracy nad zgromadzeniem dokumentów oraz bez przeanalizowania procesu decyzyjnego, który doprowadził do niewypłacalności.
Dłużnik nie wykonał więc podstawowej pracy na etapie przygotowania wniosku, a ciężar ustalenia przyczyn niewypłacalności został w dużej części przeniesiony na syndyka, a następnie na sąd.
Wpływa to oczywiście również na dynamikę postępowania, ponieważ trzeba ponownie ustalać wszystkie okoliczności, weryfikować, kto jest wierzycielem, i wyjaśniać kolejne kwestie bezpośrednio z dłużnikiem.
Łukasz: Jasne. To wszystko na dziś w „Akademii Oddłużania”. Bardzo Panu dziękuję, Panie Mecenasie.
Konrad: Dziękuję, Łukasz.
Łukasz: Zachęcamy do subskrypcji kanału wraz z włączeniem powiadomień i do zobaczenia w kolejnym odcinku.



